Góra lodowa przeciwności

Zrozpaczona jestem. Nie udaje mi się osiągnąć dawno zamierzonego celu.

Gdy euforia opada, pojawia się szlak  nie do przebycia. I tak za każdym razem. I tak w kółko…

Coś mnie powstrzymuje, chociaż są chęci ogromne. Stan podniecenia nie może istnieć stale, wiem, ale tak trudno jest gdy już go nie ma. Ogarniają mnie wtedy wątpliwości.

Chcę czuć przez cały czas euforyczną siłę, by poskromić górę lodu przeciwności, które tkwią w niej ukryte. Spędzają mi sen z powiek… Zatykają słowo „chcę” woskowym tamponem. A ja już nie chcę. Ja muszę…


Tags:

 
 
 

Dodaj komentarz

*